wtorek, 22 grudnia 2009

Czegoś mi brak

Chaos, kurz, poremontowy pył, gołe ściany, drabina zamiast schodów na piętro, rozwalona ściana w łazience i wiele, wiele innych równie dekoracyjnych elementów. Choinki i bombek brak :( Bardzo mi przykro z tego powodu, ale musimy wytrzymać. Jak się powiedziało R jak remont, to trzeba teraz powiedzieć P jak porządkowanie, P jak pranie, M jak malowanie, K jak kładzenie podłogi i O jak oczekiwanie na lepsze i piękniejsze dni. Odegram się za rok, nasz dom utonie w morzu świąteczności :)))


Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt wszystkim moim Blo-Gościom (czytałam "Julie i Julia")
pachnących, rodzinnych...
NIE
życzę Wam takich Świąt o jakich marzycie i za jakimi tęsknicie, glamour lub w kapciach, z karpiem lub bez. Uczcijcie sobie na swój własny sposób tak, aby doładować akumulator i radośnie wkroczyć w Nowy Rok.

PS Mam już swoje plany noworoczne i bardzo chcę, aby przyszły 2010 był lepszy niż 2009. Bardzo, bardzo tego potrzebuję.


czwartek, 3 grudnia 2009

Candy



Candy u Greglis, której prace sprawiły, że odkryłam decoupage.
Dziękuję Jej za to bardzo bardzo :)


środa, 2 grudnia 2009

Przekazuję w dobre ręce.


Otrzymane wyróżnienie sprawiło i wielką przyjemność. Jeszcze raz dziękuję Mordko :)
Chcę je przekazać w dobre ręce
Brahdelt
i
Dagi

Na ich blogi zaglądam codziennie i polecam wszystkim, którzy jeszcze ich nie poznali.
Miłego dnia dziewczyny.


poniedziałek, 30 listopada 2009

Odbieram wyróżnienie :)



Oto moje pierwsze od Mordki. Bardzo dziękuję.
Jak to miło hihi. Ja tu w domu pośród remontowego bałaganu, cała zakurzona i zestresowana...
no dziękuję :)

środa, 11 listopada 2009

Phildar rules! ZNOWU :)

Moja remontowa emigracja trwa, ale już niedługo :) Dom przeżył kompletną metamorfozę. To już nie był lifting, ale pełnowymiarowa i inwazyjna operacja na otwartym sercu. Chcę już wrócić, ale boję się tego nowego. Czeka mnie ciężka praca dekoratorska. Mam nadzieję, że będzie pięknie.

Tymczasem dziergam intensywnie.

Escape ukonczony. Bardzo przyjemny w robocie. Oczywiście phildarowski :)

Włóczka: Himalaya Kasmir zakupiony u Pani Ani Anpoli
podwójna nitka
druty 5,5mm



Jest i nowy projekt (Sea), też warkocze Phildara... Może pamiętacie candy? Brahdelt wygląda w tym tak zachwycająco, że już rok temu postanowiłam sobie sprawić takie coś. Tylko moje będzie w morskim odcieniu, podobnym do tego oryginalnego.



Dzierganie umilałam sobie produkcją biżuterii, ale niestety nie mam ani jednego zdjęcia.

PS Ponieważ ostatnio sama zajmuję się moimi dziećmi, praktycznie 24h, postanowiłam zareklamować coś dziecięcego - książki.


Ich bohaterką jest przesympatyczna i nietuzinkowa ryjówka. Florka ma maskotkę Rysia i koleżanki koszatniczki. Uwielbia komary w czekoladzie, sadzi fasolkę, ma potwora w szafie i wiele dramatycznych przeżyć. Spójrzcie na świat oczami ryjówki. Polecam!!! Dla chłopców i dla dziewczynek :)

Fragment "Florka listy do Józefiny"
Mama zmierzyła mi temperaturę i wezwała Doktora Dzięcioła, który mnie zbadał i powiedział, że mam... świnkę! No to ja się strasznie ucieszyłam, bo zawsze chciałam mieć jakieś zwierzątko.

Resztę przeczytajcie sami.

sobota, 17 października 2009

Żegnaj ściano

W naszym domu wielkie zmiany, z wyburzaniem ścian włącznie i to nie tylko tych wewnątrz :)
W związku z zaistniałą sytuacją, wspólnie z przyjaciółmi, symbolicznie pożegnaliśmy się ze starym wnętrzem. Nie muszę chyba dodawać, że dzieci były zachwycone.





Potem wkroczyli robotnicy.



Ech, łezka... Siedem lat minęło, para dzieci się urodziła i pomieszkiwała w tej części za ścianą. Pamiętam, że tamten kolor nosił wdzięczną nazwę "błękit zmierzchu". Wiele się wydarzyło i wiele pamiętam, ale przyszedł czas na nowe, na zmiany, na lepsze :) i bardzo się z tego cieszę.

Pozdrawiam z wygnania
Anik


PS Lista ukochanych miejsc w sieci c.d.

Dziś post wnętrzarski (hahaha), więc o wnętrzach będzie. Zapraszam Was w miejsca, które odkryłam całkiem niedawno, ale bardzo, bardzo odpowiada mi ich klimat i bardzo, bardzo podobają mi się. Bo w duszy, to ja jestem shabby chic.

Jagodowy zagajnik i Dom i styl.

PS PS Złożyłam mega zamówienie na koraliki. Dostawa będzie w następnym tygodniu.

poniedziałek, 5 października 2009

Echo...

Puste ściany, nie ma nikogo, nic nie słychać. Czuję się jakbym była w obcym miejscu, zupełnie nie u siebie. Zaniedbałam bloga paskudnie. Nie powinno i nie miało tak być. Wstyd...
Jakoś tak nie było mi po drodze. Najpierw wpadłam w Harry Pottera (tak, tak po latach oporu postanowiłam spróbować i, jak wielu przede mną, uległam magii), potem każdą wolną chwilę spędzałam przy książce :) a teraz zajęłam się domem, który mamy przebudować i wybór wszelkich materiałów, czy to budowlanych, czy wykończeniowych, czy jakichkolwiek, przyprawia mnie o zawrót głowy. Ile tego można wyprodukować??? Och! Mam nadzieję, że podejmę słuszne decyzje.

Robótkowo niewiele się wydarzyło (to w związku z powyższym), ale postanowiłam to zmienić i odwiedziłam Panią Anię z Anpoli. Dobrze zrobiłam :) jestem bogatsza o Himalaya Kasmir w dwóch smakowitych kolorach (głęboka czerwień i morski) oraz o Tubę dla Kasieńki. Czaję się jeszcze na Padisah, ale poczekam na opinię Ani.

Pozdrawiam wszystkich, którzy mimo wszystko tu zaglądają. Cieszę się, że jesteście.

Anik

PS Rozmyślam nad tym, aby zaprezentować Wam miejsca, które odwiedzam w sieci. Niech się rozejdą po świecie :) Na dobry początek Tilda.

To pa... śpijcie z aniołami